czwartek, 2 marca 2023

Życie znowu daje w kość

 Przeczytasz na nagrobku imię i nazwisko 

te lietery powiedzą Ci wszystko

Twardy, twardy byłem teraz staje się pyłem

wszystkie brudy z rąk już zmyłem

Wesele wybija północ teściu żegna się ze światem 

tak życie stawia mnie pod ścianą strasząc szachem

Trzy miesiące później umiera dziadek - dobija matem

Cztery lata małżeństwa w którym nie było przekleństwa 

nagle bez powodu żona chce rozwodu

szukam zdrady szukam jakiegoś dowodu 

Nic cisza wszystlo między nami się skończyło  

Miłość to co było się wypaliło

Dalej stoisz w deszczu i czytasz litery na nagrobku

po zmroku nie widać łzy w Twoim oku 

Przyjdziesz po tym co usłyszałeś jutro ? 

trudno, mi już i tak nie będzie smutno.

środa, 29 sierpnia 2012

Więc mija mi kolejny dzień spędzony przy barze
nie zatrzymam wskazówek kręcących się w zegarze
opowiem wam o miłości tylko sięgnę po obrazy z przeszłości
chodź nie jestem zły to złość w sercu gości
poczułem zapach wolności a żyje w samotności
na zmiany jest za późno bo los rzucił już kości
czasami chciałbym porozmawiać o tym z Bogiem
ale wiem że ten dialog byłby monologiem
miałbym wiele pytań do niego a żadnej odpowiedzi
komu mam wyrzucić to co we mnie siedzi ?.
Oparcie zawsze znajdę w przyjacielu i vice versa
i nie przeszkodzi mi w tym pierdolona agresja
ja tymi tekstami żyje moje powietrze pachnie rapem
nie poddam się będę walczył zawsze ze światem
nazwiesz mnie wariatem, nie ja jestem sobą
będziesz żył ze mną w zgodzie, napije się z tobą.






poniedziałek, 30 lipca 2012

Słowa nakreślone na papierze ciągle w nie wierze
szczerze nawet zły człowiek może być dobrym
wrogowie mogą pocałować mnie prosto w odbyt
wiem, wiem jestem cholernie skromny
ale skłonny do bycia chłodnym skurwysynem
zabijam wątrobę i problemy zimnym płynem
mam nadzieje że nie będzie tak z moim synem
Oglądałeś film zielona mila tak właśnie kurwa
czas szybko mija, a chwila, chwila przemija
módl się żeby nie zmarnowała ci go żadna żmija
która mąci, kręci za twoimi plecami a tak
między nami to kłamstwo wychodzi mi już bokami
ten zły zawsze może być dobrym ale to trudne
zmieniaj się do póki nie położą Cię w trumnę
życie trudne a świat pokazuje ci to co jest cudne
zanim usnę to powiem Ci całkiem szczerze
kocham to w co wierze teraz cisza w eterze

Ref
Zmieniaj się z złego na dobrego
nigdy nie na odwrót bo nic nie wyjdzie z tego
bo pomiędzy dobrem a złem już linia pękła
diabeł już nie przyjmuje do piekła 
w tym świeci nienawiści jest tyle zła
ile na drzewach liści, aż zaciska się pięść
o to mi chodzi żebyś zrozumiał tą treść
jak możesz to sobie to do serca weź

2.
Zły byłem, może i nadal nim jestem
ale poprawiam się z każdym moim gestem
do puki serce jeszcze krew powoli tłoczy
nie będę potrzebował niczyjej pomocy
bo mam oczy i widzę co naprawiam na lepsze
nie poddam się po pierwszym kilometrze






wtorek, 3 lipca 2012

Pomiędzy

1.
Czułem na sobie ich słowa patrząc z góry

z natury jestem inny, wiem wiem te słowa zgasną
za obłokiem chmury, teraz jest przed jedenastą
a czas płynie jak rzeka, nie czeka 
na następne nasze błędy, ta droga, to nie tędy 
niejeden chciałby widzieć same happy endy
Teraz czuje ich spojrzenia jak patrzą oni z góry
polują na mnie jak rozwydrzone, głodne wilczury
niektórym współczuje, szczerze ja za nic nie żałuje
ufam tym do których coś czuje, biorę papier i maluje
litery składając je razem, lecz to nie staje się obrazem
bo ja nigdy nie chciałem zostać malarzem tylko
władcą swoich marzeń, chodź mi pomóc zrobimy to razem 

przeżyjemy trochę wrażeń, a za razem
staniem w środku tych co są na górze i na dole
w tedy będziemy szczęśliwi oboje  


ref/2
Pomiędzy łzami a uśmiechem
Pomiędzy dobrem a grzechem
Pomiędzy nadzieją a rzeczywistością
jest zwane coś co zwie się miłością

2
Wbijasz mi w plecy kose bo ja prawdę tu niosę
bijąc się z losem idę do przodu z każdym ciosem
walczę do końca chodź bym miał wrócić na tarczy
starczy mi siły i potu na pewno nie będę stał z boku
nie opuszczę wzroku i nie cofnę swojego kroku
bo straciłem coś ważnego dla mnie zeszłego roku
Nadzieja to kurwa bo niby odchodzi a tak serio to zostaje
daje i zabiera czasami ogołoci cię do zera
Marzysz masz nutkę nadziei, nie wiesz że wszystko chuj strzeli
Najlepiej stać pomiędzy rzeczywistością a marzeniami
zostać z tą jedyną osobą i ze swoimi grzechami 

tak sądzę ale chce żeby to zostało między nami







czwartek, 28 czerwca 2012

1
Wybrał się na balety gdzieś daleko do klubu
dwa dni dzieliły go od wymarzonego ślubu
wziął kumpli i nie pożegnał się nawet z nią
przyjaciel mówił żeby nogę z gazu zdjął
on go nie słuchał wziął w płuca ostatniego bucha
jeszcze nie wiedział że śmierć go szuka
jechał szybko nawet nie było śladów hamowania
tylko na aucie zostały ostatnie ślady dachowania
ona nie mogła się do niego dodzwonić
on już stał za nią i mówił żeby nie martwiła się o nic
więc zadzwoniła do ostatniego szpitala
cały czas była w niej wiara, odebrała centrala
słowa recepcjonistki "przykro mi ale on już nie żyje"
wiary nie traciła myślała że jego serce nadal bije
powiedzieli jej że jechał na wieczór kawalerski
pół godziny później monitor pokazał im kreski.

Ref. 2x
I gdzie jest kurwa sprawiedliwość
ona tu on tam i otaczająca ja złość
i ta beznadziejna bezsilność.

2
Potrzebowała szybko pomocy od Boga
dostała ją ale od cholernego psychologa
jej droga była długa ale za zawszę kręta
straciła bliską osobę oby przeszłość była przeklęta
takiej dramatycznej historii nawet nie miała we snach
cały czas czuła ogarniający ją dziwny strach
to nie była jej wina nie mogła pomóc jej nawet rodzina
a przez to wszytko ona się każdego wieczoru obwinia
nigdy nie paliła a teraz czuć od niej zapach nikotyny
nie piła kawy a czuć zapach gorącej kofeiny
ona myśli że w tej chwili już nie ma nic nic
chce się na losie za każdą cenę mścić

czwartek, 31 maja 2012

Właśnie ona

1.
Zostałaś mi tylko ty, ty w tym samotnym kieliszku
moje życie to nie opowieści z śmiesznych komiksów
to nie pieprzona bajka to opowieść o dniach
których nie chciałbyś widzieć nawet we snach 
Wiem że znasz mnie ale reszta to brednie
ty na moją głowę w tej chwili zakładasz ciernie
Lustro ja i ona jakby to była moja jedyna żona
ale to nie jest moja historia wymarzona
To nałóg gorszy od zapachu kochanej nikotyny
a to wszystko z mojej nieprzemyślanej winy
Życie często łamie się na pół i spada w dół
a ja znów z głupoty stawiam cię na stół
i tak powoli kończy się kolejny ciemny dzień
który za sobą niesie za wiele innych cierpień
a to wszystko przez ten miesiąc zwany sierpień
dzisiaj szybko skończę z tym pieprzonym dniem

Ref.
Niby leczy rany a ciągnie na dół
gasi palący się w sercu ból
dokonujesz wyboru, ona jest zła
właśnie to ona mnie dopadła
rzuciła o glebę, by zaliczyć biedę
teraz jest za późno o dbanie o siebie
uważaj bo może dopadnie Ciebie

2.
Między życiem a śmiercią wybrałem smak wolności
bo godność straciłem a jednak uległem złości
maiłem wiele wątpliwości czy odejść w samotności
nie potrzebuje litości, dochowam zawsze wierności
byłem za słaby i dlatego szybko uciekłem w picie
takie właśnie jest otaczające mnie w okół życie
życie trwa tak szybko jak spadające na ziemie listko
straciłem wszystko i wszystkich co byli zawsze blisko
i dalej brnę w nieznane, przesiąknięte brudem chmury
burze za sobą wszystkie mosty i mury
by nikt moimi ścieżkami nie podążał bo to zgubne
po kolejnej secie najprawdopodobniej usnę
mów co chcesz nie mam już nic do stracenia
nie znasz mnie i również mnie nie doceniasz
oceniasz twoja sprawa, ta historia była krótka
teraz idę do kuchni tam czeka na mnie wódka.

piątek, 11 maja 2012

Obowiązek

1.
Przyszedł rozkaz - "wyjeżdżasz, czas na wojnę
w Afganistanie zaczęły się przygotowania zbrojne"
Pożegnał się z kochaną żoną i z rodzonym synem
powiedział "nie bój się przecież wrócę, nie zginę"
Wyjechał, zabrał zdjęcie swoich ukochanych
gdy przyjechał zobaczył pierwszych rannych
lęk, stres, strach, co będzie następnego dnia
przecież to nie pierdolony sen to wojny realia
drugiego dnia patrolowali okolice w nocy
pierwszy ostrzał, pierwszy krzyk, "pomocy"
dwadzieścia cztery minuty po północy
jego przyjaciel z wojska zamknął na zawsze oczy
Przed jego imieniem dodano dwie litery
przecież to nie miało być tak do cholery
on za dwa miesiące miał wziąć ślub 
a tym czasem dziewczyna przyszła na jego grób


Ref.
Obowiązek żołnierza to oddanie życia
krew, mundur, dziura po kuli do zaszycia
A rodzina o niej już nikt nie wspomina
rząd jedynie kondolencie składa, to kpina !!
Żołnierz ginie i w dodatku nie za swój kraj
na jego pogrzebie padnie ostatni rozkaz "pal"
salwa pójdzie w niebo, flaga na trumnie
kapitan poda rękę żonie i odejdzie dumnie

2.
Wiedział że straszna jest wojna w Afganistanie
ale myślał cały czas że mu się nic nie stanie
napisał list powiedział że wróci za tydzień
przyszedł następny dzień, pełen cierpień


Ona czekała z synem na lotnisku
jeszcze nie wiedziała że zginął od pocisku 
Przecież miało być wszystko dobrze
a to ona pierwsza przyszła na jego pogrzeb